No właśnie sybkość ma najwieksze przełożenie na jaką kolwiek sytuacje. Chyba że masz coś konkretnie na myśli?
Dałem ten pierwszy film jako ciekawostkę do jakiej mozna dojść wprawy. Drugi zeby pokazać tym co beda sie nasmiewać. Pozdrawiam,
Pomógł: 46 razy Wiek: 31 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1022 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-10-2009, 21:42
Taktyczność to w tym przypadku zdolność do przeprowadzenia tych operacji z określonym oporządzeniem/osłonami balistycznymi na sobie. Tu się zaczynają schody i zachodzi konieczność włączenia kombinatoryki - rodzaj i rozmieszczenie ładownic, czy kolejne elementy wyposażenia (magazynki długa/krótka/łączność etc) nie będą ze sobą kolidować i czy do wszystkiego będzie dostęp. Ja bym się tak z tego nie śmiał, tylko wyciągał wnioski - wiadomo że gość jest goły i ma płytkie kydeksiki do IPSC ale jest ogarnięty i po pewnym czasie w pełnym sprzęcie i ze zmianą pozycji też da sobie rade.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 637 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 25-10-2009, 21:44
bugiat napisał/a:
No właśnie sybkość ma najwieksze przełożenie na jaką kolwiek sytuacje. Chyba że masz coś konkretnie na myśli?
Dałem ten pierwszy film jako ciekawostkę do jakiej mozna dojść wprawy. Drugi zeby pokazać tym co beda sie nasmiewać. Pozdrawiam,
tzn, jeśli np. antyterroysta ma koniec amunicji w krotkiej, tzn ze wystrzelał amunicje w długiej. Wtedy musi podłączyc nowy magazynek. Ja bym szukał wtedy zasłony, a nie stał jak głupek na widoku - to jest właśnie sytuacja taktyczna.
Inna sprawa, że z tym schodzeniem do postawy niskiej podczas przeładowania itp różnie bywa:)
To ile sobie dodasz elementów "utaktyczniających" dane ćwiczenie to już inna sprawa - można się chować, klękać, padać, strzelać w ruchu. To już ćwiczący/prowadzący powinien wiedzieć.
jak blaszka zacznie do niego strzelać spowrotem to prędkość zmiany magazynka w pistolecie nie ma żadnego znaczenia, chyba ze chce sobie w głowę strzelić bardzo szybko.
Zastosowanie taktyczne:
Z E R O
jak by zmieniał magazynek 3 razy szybciej?
a jak by zmieniał 5 razy wolniej?
nie ma żadnego, najmniejszego znaczenia, bo rozumiem że jak by miało to by armia USA trenowała tylko to, straty w Afganistanie i Iraku zmniejszyły by się o połowę a wojna już się skończyła?
Nie, nic by się nie zmieniło, a jeżeli jakaś akcja jest pozbawiona konsekwencji to znaczy że jest bez znaczenia.
Ale pan w czapce pewnie skłonił kilku amerykańskich nastolatków-analfabetów do podpisania kontraktu, a kilku grubasów z wąsem do kupienia jakiegoś sprzętu którego nigdy nie wykorzystają poza fikcyjną klasą taktycznego strzelectwa w stylu Mag-Pull-Magia.
Więc pod tym względem to tak, ma to głęboki sens.
K.
[ Dodano: 25-10-2009, 22:02 ]
aa
i jeszcze jedno bo kurwa to mnie przerasta:
jak się Wam skończy amunicja to SPIERDALAJCIE a nie stać jak kretyn wyprostowany i machać magazynkiem - chyba że ktoś sie nasłuchał teorii wyssanych z palca odnośnie prezentowania największej powierzchni płyty do przeciwnika i inne temu podobne strzelnicowe pokurwienia produkujące odruchy samobójcze powtarzane i powielane przez idiotów na you tube.
Pomógł: 46 razy Wiek: 31 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1022 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-10-2009, 22:33
A co ty masz do tego Magpula? Goście mają niezłe referencje z roboty, uczą tego co uważają za ważne w sposób jaki uznali za czytelny.
Opanowanie broni indywidualnej to jest jeden z elementów do doskonalenia - celne strzelanie, sprawna obsługa broni. Jedni radzą sobie z tym lepiej inni gorzej ale wypada nie być ostatnim pierdołą. Jeśli ktoś chce sam z siebie ćwiczyć - tym lepiej.
Szczerze mówiąc nie spotkałem jeszcze nikogo z branży kto by powiedział - chuj z tym, to nie ma sensu taktycznego, na nic nas nie przygotuje, pierdolnijmy te karabiny w kąt i chodźmy powypełniać kwity, bo to całe strzelanie na nic się przecież nie przyda i nic nigdy nie zmieni....
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 637 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 25-10-2009, 23:55
Catch22 napisał/a:
A co ty masz do tego Magpula? Goście mają niezłe referencje z roboty, uczą tego co uważają za ważne w sposób jaki uznali za czytelny.
Po prostu Magpul jest reklamówą. A ludzie biorą to za alfe i Omegę:) Nie mówię, że cos w tym Magpulu jest złego, ale to tylko reklamówka, nie nalezy brać tego za rzecz objawioną i natchnioną pzrez ducha św.
Pomógł: 46 razy Wiek: 31 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1022 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-10-2009, 00:05
Ale kto przy zdrowych zmysłach podchodzi do tego jak do Alfy i Omegi? Zrobili ciekawe DVD - są tam różne rzeczy - rozsądne i mniej rozsądne. Zrobili przy tym dobrą promocję do tego materiału. Możesz obejrzeć, przemyśleć, wypróbować i albo zastosować albo nie. Po prostu poszerzenie horyzontów. Jest to ciekawe, nie musi od razu stawać się religią ale na pewno pozostaje punktem odniesienia.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 637 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 26-10-2009, 00:42
Punktem odniesienia staję się dopiero wtedy, kiedy wypróbuje się te zastosowania podczas ćwiczeń Takie moje zdanie
No, ale koniec konców, głupoty to oni tam nie pokazują
Pomógł: 46 razy Wiek: 31 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1022 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-10-2009, 01:12
Punktem odniesienia również w wymiarze marketingowym. Oni pokazali co robią, jak robią... I to pokazali to na gościach przeciętnych - nie na jakichś ninjach. Jeśli ktoś ich krytykuje - zawsze można zapytać czy robi to w takim razie lepiej?
A co do uczenia się - nie wszystkiego warto się uczyć, warto umieć rozróżnić czy dana rzecz ma sens i czy jest warta czasu potrzebnego na naukę.
_________________ Jedźmy. Życie stygnie.
Ostatnio zmieniony przez Catch22 26-10-2009, 01:17, w całości zmieniany 1 raz
Przed lustrem nie. Może Ty? Ja mam do tego strzelnice
Jakieś 80% tematu obsługi broni (jak już się umie strzelać, nie piszę o szkoleniu podstawowym) można spokojnie robić na sucho. A do ćwiczeń na sucho bez sensu chodzić na strzelnicę. Można spokojnie poświęcić 2, 3 czy 4h (czy ile kto ma czasu) dziennie w domu i ćwiczyć całą manualną stronę posługiwania się bronią. A raz czy dwa razy w tygodniu pójść na strzelnicę i poćwiczyć na ostro.
Kangur napisał/a:
Może by tak zmienić tytuł na "wymiana magazynka w IPSC" i przesunąć do działu "cyrk"?
Nie bardzo rozumiem czego się tu czepiasz. Wkleiłeś film z wysokiej klasy zawodnikiem IPSC pokazującym swoje umiejętności w IPSC i śmiejesz się, że to nie taktyczne. To tak jakby jakiś Kubica się śmiał, że ludzie przy skręcaniu włączają kierunkowskazy.
MateuszW napisał/a:
Przyczyniam się do protestu Kangura. IPSC ma jednak mało wspólnego z procedurami bojowymi.
To co pokazano, suchy filmik - owszem. Ale ogólnie wiele rzeczy ze sport można przyjmować do standardów bojowych (z odpowiednią modyfikacją) i się to robi. Oczywiście najpierw w jednostkach spec. bo regularni są ograniczani regulaminami. Popatrz na poszerzane wloty gniazd magazynków, czy najoczywistrze - ładownicena magazynki tzw. CQB. Przez lata wszędzie używano typowych ładownic pełnych, zamykanych klapą. Myślisz, że skąd niby zaadaptowano ładownice otwarte?
MateuszW napisał/a:
tzn, jeśli np. antyterroysta ma koniec amunicji w krotkiej, tzn ze wystrzelał amunicje w długiej. Wtedy musi podłączyc nowy magazynek. Ja bym szukał wtedy zasłony, a nie stał jak głupek na widoku - to jest właśnie sytuacja taktyczna.
A nadal byś szukał zasłony gdybyś zmieniał magazynek w 0,3 sekundy? Dłużej będzie trwało wykonanie kroku.
Kangur napisał/a:
nie ma żadnego, najmniejszego znaczenia, bo rozumiem że jak by miało to by armia USA trenowała tylko to, straty w Afganistanie i Iraku zmniejszyły by się o połowę a wojna już się skończyła?
Nie. Ale czy to znaczy, że można wymiany w ogóle nie ćwiczyć, może ona zajmować 3 minuty i przy każdym nowym magu żołnierz będzie musiał zajrzeć do manuala?
Żaden pojedynczy element wyszkolenia czy wyposażenia nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale usprawnianie małymi krokami wielu elementów powoduje znaczący wzrost skuteczności całości.
Czasami sprowadzanie zagadnień do absurdu w Twoim wykonaniu jest przesadzone i nieuprawnione. Szturm i naprzód sprawdzało się w 1945 w Berlinie, teraz czasy się zmieniły.
Kangur napisał/a:
Nie, nic by się nie zmieniło, a jeżeli jakaś akcja jest pozbawiona konsekwencji to znaczy że jest bez znaczenia.
Jesteś tego pewien?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Zawodowo jest żołnierzem który nacodzien bawi sie w strzelania i to jest jego główne zajęcia jak akrobacje samolotowe teamu Blue Angels. Doszedł do perfekcji w obsłudze broni palnej i NIEWAŻNE czy standardu military czy IPSC. Przy wymianie magazynka ma to gówno do siebie. Klamka to klamka. Magwella można sobie założyć jak chcesz poruszać znaczenie wypadkowej szybkości do uzywanego sprzetu. Tak samo ładownice.
Pomógł: 31 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 1763 Skąd: Polska
Wysłany: 26-10-2009, 19:16
W sytuacji realnej wymiany ognia kiedy ty strzelasz do celu a on do ciebie myślisz tylko o tym żeby w miarę możliwości się gdzieś schować i chcesz być jak najmniejszy a nie stać wyprostowany jak pałąk i pokazywać jaki ja jestem szybki lopez.
Generalnie przy zmianie magazynka można ćwiczyć jak wyżej z filmików, ale spoko, fajny bajer na strzelnicy a nie w sytuacji stresu którą jest sama wymiana ognia a co dopiero jeszcze brak pestek Ćwiczyć trzeba, to musi wejść w nawyk i musi być to czynność normalna o której za wiele się nie myśli ale bez przesadyzmu
Wiek: 38 Dołączył: 18 Wrz 2007 Posty: 86 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-10-2009, 21:55
bugiat napisał/a:
No właśnie sybkość ma najwieksze przełożenie na jaką kolwiek sytuacje.
Zawsze myślałem że w strzelaniu najważniejsza jest celność. Co do szybkosci, to od wymiany magazynka ważniejsze jest szybkie przejście z broni długiej na krótka.
_________________ May God have mercy upon my enemies, because I WON'T
No właśnie sybkość ma najwieksze przełożenie na jaką kolwiek sytuacje.
Zawsze myślałem że w strzelaniu najważniejsza jest celność. Co do szybkosci, to od wymiany magazynka ważniejsze jest szybkie przejście z broni długiej na krótka.
I tu niekoniecznie. Przejscie z długiej na krótka trwa krócej niz wymiana maga np w MP5. Wymiana w krótkiej trwa szybcjiej niz przejscie z krótkiej na długą.
Drodzy Panowie,
nie umiem tak zmieniać magazynka, pewnie nigdy nie będę potrafił, ale tak sobie czytam i powoli chce mi się śmiać.
Choć nie jestem fanem pilki nożnej, to czasem mecze oglądam. Być może Wy też. 95% goli jest strzelanych w sposób mało widowiskowy, 4% to strzały świetne technicznie, a 1% to przewrotki, i inne sposoby umieszczenia piłki w bramce z pogranicza cyrku i akrobacji.
Być może taka sztuczka ze zmianą magazynka nie przyda się nikomu w 99%, ale być może w 1% uratuje życie? Czy taka umiejętność nie świadczy o dobrym opanowaniu broni? Lepiej byloby gdyby ten facet tego nie umiał?
Kangur napisał, że zastosowanie taktyczne: ZERO. Ja uważam, że conajmniej "nieco więcej niż zero" . To może być taki gol strzelony przewrotką
Na podstawie kilkunastosekundowego filmiku nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć się na temat umiejętności taktycznych obu gości. A co byście powiedzieli, gdyby umieli takie sztuczki i do tego jeszcze świetnie sobie radzili w sytuacjach bardziej wymagających (atakuący wróg i kilkanaście kilo oporządzenia na sobie)?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum