I tutaj nasuwa się pytanie, jaki instruktor jest lepszy:
-z wieloletnim doświadczeniem ale ze skołonnościami do działań rutynowych
-"świeżak" ale ambitny
Jakie działania rutynowe masz na myśli? Czy chodzi Ci o rutynowe podejście do warunków bezpieczeństwa czy do szkolenia? I co masz na myśli pisząc "świerzak"?
Chodzi mi o rutynę związaną zarówno z bezpieczeństwem jak i szkoleniem oraz z myśleniem typu "20 lat to robię, więc wiem jak to robić i nic złego się nie stanie", "po co mam sprawdzać własny magazynek, przecież to ja jestem instruktorem", "zawsze udawało mi się nauczyć kursantów podstaw obsługi broni w x dni więc teraz również mogę uznać, że już to potrafią i przejść do dalszego etapu" itp. Niestety w swoim życiu spotkałem kilku takich ale na szczęście trafiłem także na tych, którzy stosowali się do tych zasad, których nas nauczali.
"Świeżak"- chodzi mi o młodego instruktora, który nie ma zbyt wielkiego doświadczenia (lata pracy) ale przykładnie wykonuje swoje obowiązki tak jakby sam za każdym razem podchodził do egzaminu.
ps. nie mówię, że każdy doświadczony instruktor odwala fuszerkę
_________________ „Dzisiaj coraz trudniej jest dotrzeć do pradawnej wiedzy, wielu bowiem dawnych mistrzów odeszło, a nie żyjemy już pośród dzikiej przyrody i nie musimy tak jak ongiś walczyć o przetrwanie.” Raymond Mears
Owszem, w WZP IC Wrocław jest "emeryt" ze SPAP-u ale to nie on.
Ciekawa w związku ze zdarzeniem jest reakcja szefa służby. Zakazał oficjalnie przeprowadzania treningów bezstrzałowych poza strzelnicą. Czy takie działanie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa...? Raczej przeciwnie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum