Pomógł: 3 razy Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 127 Skąd: Łódź
Wysłany: 23-12-2006, 13:24
broken_arrow napisał/a:
Jednak to nie zmienia faktu że samo rzucenie dymu z kierunku ataku nic nie da jak twierdzi Dziki. Zwasze daje.
B_A nie przeczytałeś moich wypowiedzi dokładnie:
Dziki napisał/a:
(...)wiadomo ze trudniej trafić ale nie jest to złoty środek, dlatego wolał bym wejść chociaż by za pojazdem lub "po cichu". (...)Jeśli nie mamy innych środków ani możliwość to wiadomo ze użycie dymu niweluje w jakimś stopniu ryzyko.
Mówię tylko ze czasem rzucenie dymu z jednej strony a atak z innej też moze coś dać odwrócenie uwagi chociaż części broniących- osobiście co bym myślał na miejscu zenka siedzącego za za pk i widzącego dym(hmm kur#a chyba się zaczeło czas zacząć sobie trochę ponap... w ten dym moze coś ustrzele)- kolesie w budynku o ja zenek strzela trzeba pobiec i zobaczyć co się dzieje. To były tylko przykład który można wykożystać w JEDNEJ konkretnej sytuacji nieopisanej tutaj. Przeciez nie napisałem dokładnego schematu na każdą sytuację! Ale generalnie jasne że podejście z dymem daje nam większy konfort psychiczny i chroni nas przed dokładnym namierzeniem. To również jest dobry schemat. Ale nigdy nie jest tak cudnie pięknie ze zawsze dany schemat się sprawdzi i trzeba kombinować.
Po cichu czyli właśnie z martwej strony budynku- w moim mniemaniu(czyli bez okien:-)
Co do:
Foka napisał/a:
A skąd to możesz wiedzieć?
Właśnie z rozpoznania.
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 230 Skąd: Polska
Wysłany: 23-12-2006, 17:11
Nie zapomnijcie że przy wskazaniu celu, nawet w dymie, wyświetla się nick gracza. Przynajmniej w moim csie :D :D :D
A poważnie....to tak się zastanawiam o czym rozmawiamy. Podbieganie pod budynek obsadzony obrońcami . Jeśli budynek na wolnej przestrzeni to zaprzyjaźniony czołg, helikopter może rozwiązać dużo problemów. Jeśli stoji w w ternie zurbanizowanym to dystanse do przemieszczenia są nieduże, jest sporo osłon i wogóle jest lepiej niż na wolnej przestrzeni, a z dodatkiem dymu i osłony kolegów. Jeśli mamy działać bardzo specjalnie i nie można budynku rozpieprzyć w drobny mak to zaprzyjaźnieni snajperzy obdarują każdego wychylającego obrońcę trzecim okiem.
Dziki piszesz że pkemista może walić w dym na ślepo. Coż pozostaje rzucać dym dopóki nie skończy mu się amunicja.
Pomógł: 22 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 1081 Skąd: Polska
Wysłany: 23-12-2006, 20:04
Cytat:
Jeśli mamy działać bardzo specjalnie i nie można budynku rozpieprzyć w drobny mak to zaprzyjaźnieni snajperzy obdarują każdego wychylającego obrońcę trzecim okiem.
Dziki piszesz że pkemista może walić w dym na ślepo. Coż pozostaje rzucać dym dopóki nie skończy mu się amunicja.
Jasne.
Nie ma jak strzelcy wyborowi no faktycznie bo strzelec w takim okopanym budynku faktycznie stanie sobie cały w świetle okna i będzie strzelał. No super.
Co do drugiego to nam się chyba wcześniej skończą dymy.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 230 Skąd: Polska
Wysłany: 23-12-2006, 22:38
No pewnie że super. W zakładanym wariancie [działania specjalne] snajperzy sił specjalnych to chyba na tyle wykwalifikowani goście że raczej dadzą rade stuknąć obsługe km, który przeważnie stawiany jest tak by pokrywać jakiś sektor. Ewentualnie otworzą ogień do wcześniej namierzonych celów, co daje większe szanse szturmującym. Jasne że wszystko zależy od konkretnej sytuacji itd. ale uważam że snajperzy to jeden z lepszych pomysłów.
A co do pk, walenia w dym itd. to wogóle jest to absurd i skończmy ten temat. Niby czemu miałby nam sie dym skonczyć ? Chłopcy od moździerza mogą mieć tego z pół samochodu.
Sznasa na to jest w sumie podobna jak to że obrońcy mają za dużo amunicji, ale jest :D.
Pomógł: 22 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 1081 Skąd: Polska
Wysłany: 24-12-2006, 11:37
Cytat:
Niby czemu miałby nam sie dym skonczyć ? Chłopcy od moździerza mogą mieć tego z pół samochodu.
taaa extra. Widzę że udzieliły się co niektrym święta i pobożne życzenia do czerwonego grubasa.
Która grupa jak działa ma ze sobą samochód z moździeżem ? Za dużo gier. Bo skoro byłby moździez to faktycznie lepiej użyć go do zarzucenia dymu niż rozwalenia budynku
Panowie mniej filmów i zasłyszanych opowieści więcej działania w warunkach grup specjalnych, rozpoznawczych.
Swoją drogą kiedyś miałem podobne zadanie. Najpierw przez pare godzin mieliśmy prowadzić obserwacje danego obiektu a następnie przeprowadzić napad na dany obiekt w celu zdobycia informacji i rozmieszczenia MW. Innymi słowy trzeba sobie w życiu radzić. Co prawda budynek nie był przygotowany do obrony. ba nawet większość w nim spała ale dymu używaliśmy przy odwrocie. do zamaskowania odejcia. Samo podejście było w miarę bezproblemowe. Ale była to noc. To też zasadniczy element narzucający tryb działania.
Pomógł: 22 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 1081 Skąd: Polska
Wysłany: 24-12-2006, 15:57
Cytat:
Mamy budynek wielokondygnacyjny. Ekipa w składzie 10-20 osob. Na pierwszy rzut oka czysto mimo to rozpoznanie donosi o tango w budynku. W jaki sposób wojskowy podejsc budynek by zminimalizowac szanse wykrycia i zdemaskowania calej akcji. NIe chodzi i o podjezdzanie autami oddziałow AT tylko o działania w wykonaniu nieregularnego oddziału partyznatów.
gdzie tu masz mowe o plutonie wsparcia ? ? ?
Zresztą tak jak napisałem mówiłem o grupie rozpoznawczej lub specjalnej. I temat nie wchodzi w skład działania Wielonarodowej dywizji a zwykłej ekipy która działa na tyłach przeciwnika. Jednej grupy a nie kompani desantowo- szturmowej.
Więc nie piszcie co by było fajnie a co nie. I nie musisz mi mówić co można zastosować a czego nie. Bo ja się w to bawiłem jak Ty jeszcze na księdza zorro wołałeś. Już nie mówiąc o samym strzelaniu z moździerzy.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 230 Skąd: Polska
Wysłany: 24-12-2006, 16:24
Jestem z Ciebie naprawdę dumny. O taką Polskę walczyliśmy. Jak Ty strzelałeś z moździerza ja się uczyłem w starszakach czytać ze zrozumieniem. Dzięki temu po prześledzeniu swoich postów widzę że wybierasz fragmenty, które ja podawałem jako kontrargumenty do postów abstrachujących od głównego tematu[strzelanie w dym itd.]. Możesz się tak bawić, ja nie widzę przeszkód. Tylko to trochę nie poważne jest
Jeśli naprawdę masz taką wileką wiedzę to napisz coś ciekawego, a nie informuj mnie że na to czy na tamto są małe szanse bo ja to wiem. Chodzi o przykłady.
Poza tym nawet partyzanci wydzielali sekcje wsparcia...zresztą nieważne. Za moment na słowo moździerz będę reagował tak jak na kotwiczkę saperską.
Szkoda zaśmiecać taki ładny wątek. Może ustalimy więcej szczegółów[szczególnie czym dysponujemy, jaki rodzaj działania], a potem zastanowimy się jak zaplanować napad na obiekt co by się nam wszystkim w csa lepiej grało.
Pomógł: 22 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 1081 Skąd: Polska
Wysłany: 24-12-2006, 16:52
Dobra przeanalizuj sobie jeszcze raz:
Twój argument:
Cytat:
Dziki piszesz że pkemista może walić w dym na ślepo. Coż pozostaje rzucać dym dopóki nie skończy mu się amunicja.
Mój:
Cytat:
chyba wcześniej skończą dymy.
Dlaczego tak twierdze ? Bo prawda jest prosta. Działając jako grupa nieregularna czy rozpoznawcza nie mamy do dyspozycji plutonu wsparcia z moździerzem i granatami dymnymi. Stąd też mamy do dyspozycji góra po 3 granaty dymne na głowe co daje nam powiedzmy koło 20 granatów. Z czego jeden dymi powiedzmy koło 3 minut realnego maksymalnego zadymienia. Więc chyba raczej okopany pekista bedzie miał powiedzmy z 2-3 taśmy po 200 sztuk amunicji więc kto ma więcej na wywalenie którkich serii w dym ? ? ?
Druga sprawa to nawet jeżeli mamy jeden moździerz (bo czasem tak jest) jest to powiedzmy 60ka wiec raczej nie mamy dymnych granatów tylkopowiedzmy OG więc będziemy raczej walić w budynek a nie żeby zamaskować podejście naszego oddziału.
Twój 2 argument
Cytat:
No pewnie że super. W zakładanym wariancie [działania specjalne] snajperzy sił specjalnych to chyba na tyle wykwalifikowani goście że raczej dadzą rade stuknąć obsługe km, który przeważnie stawiany jest tak by pokrywać jakiś sektor.
Spoko szkoda tylko że dobrze okopany strzelec czy obsługa KMu ma dziurę w ścianie pare centymetrów z czego nie wystaje przez nią nawet lufa. Fakt dobry strzelec wyborowy trafi ale raczej marne szanse że skutecznie obali cel.
Więc dzie ja wybieram sobie argumenty wybiórczo ? Po prostu obalam Twoją wersję tak samo jak wcześniej obalaliśmy wszyscy wersje strzelania w dym lub zadymiania jednego sektora a szturmu drugim.
To nie sa wiadomości przeczytane w necie lub wyiesione z zasłyszanych opowieści ale sprawdzone w wieloletnim treningi i boju. Chcesz to możesz się obrażać że ja mówię że Twoja sytuacja nie ma szansy i żadnej racji bytu albo po prostu przyjąć to za fakt i nie podawać rzeczy które nigdy nie zostaną sprawdzone i wykorzystane.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 230 Skąd: Polska
Wysłany: 25-12-2006, 02:45
Dlaczego wybiórczo?
Wybrałeś to
Cytat:
Chłopcy od moździerza mogą mieć tego z pół samochodu.
z takiego kontekstu
Cytat:
A co do pk, walenia w dym itd. to wogóle jest to absurd i skończmy ten temat. Niby czemu miałby nam sie dym skonczyć ? Chłopcy od moździerza mogą mieć tego z pół samochodu.
Sznasa na to jest w sumie podobna jak to że obrońcy mają za dużo amunicji, ale jest :D.
Podnieśmy zajebistość wątku do góry taką mała zabawą w formie 100 pytań do.
-Jasne że strzelec mg może walić ze swojej dziury. Im mniejszy otwór tym mniej widzi i tym większa skuteczność zadymiania, jako utudnenia dla obrońców. Zgadzasz się? Jeśli nie to dlaczego?
Czy uważasz że prowadzony na ślepo w dym ogień z pk krótkimi seriami może być skuteczny w powyższym wariancie, a szturmani rzucili dużo dymu i nie są naćpanymi downami tylko np.wyszkolonymi żołnierzami rozpoznania?
-Nasza grupa rozpoznaje teren okrążony, znajduje budynek obsadzony do którego MUSZĄ wejść po coś tam bo ktoś wyżej jest idiotą, a wiedzą że 2 km dalej stoją 2 CIĘZARÓWKI dymu do moździerzy i zaprzyjaźniony pluton wsparcia akurat tylko z moździerzami. Nie mogą gazować budynku bo gaz wyszedł z tej imprezy wcześniej. Co w takim wariancie ? Co byś zrobił? Dopisz szczegóły od siebie.
-Uważam że w zaplanowanej operacji specjalnej [a przy takim wariancie wspominałem o snajperze] snajper nie będzie miał mosina tylko np. coś kalibru 12,7. Jestem zdania że tym rozpierdoli każdy km, obsługe i jeszcze przy okazji 2 dziewczyny z sąsiedniej wsi zajdą w ciąże, ponieważ ten snajper to naprawde dobry gość . Zgadzasz się ? Jeśli nie to dlaczego?
-Najbardziej mnie interesuje jak wyglądałaby druzyna/pluton i co mieliby ze sobą wg. Ciebie i na podstawie Twojego doświadczenia. Jak uderzyliby na obiekt [budynek sobie wybierz sam -są obrońcy w środku i trzeba zbrać np. dokumenty] itd. Przedstaw Twój wariant możliwie dokładnie.
-Nie obrażam się. Wyrosłem z obrażania się na osoby z którymi dyskutuję przez sieć już w starszakach.
-Zrozum że nie neguję Twojego doświadczenia. Jesteś Rambo i basta. Po tym jak napisałeś mi to 3 raz nieśmiem wątpić. Mi pozostaje asg, cs i rozmowy z internetowymi przyjaciółmi
Pomógł: 22 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 1081 Skąd: Polska
Wysłany: 28-12-2006, 15:23
Chcesz to masz:
Cytat:
Czy uważasz że prowadzony na ślepo w dym ogień z pk krótkimi seriami może być skuteczny w powyższym wariancie, a szturmani rzucili dużo dymu i nie są naćpanymi downami tylko np.wyszkolonymi żołnierzami rozpoznania?
Może na ślepo prowadzony na pewno nie. Ale dym nigdy nie zasłoni w 100% wszystkiego więc teoretycznie koleś może prowadzić taki ostrzał. A czy jest gdzieś powiedziane że on ma wytłuc cały szturmujący pluton ? Załatwi w ten sposób jednego ? ok !! Spowolni szturm ? ? Jeszcze lepiej !
Cytat:
asza grupa rozpoznaje teren okrążony, znajduje budynek obsadzony do którego MUSZĄ wejść po coś tam bo ktoś wyżej jest idiotą, a wiedzą że 2 km dalej stoją 2 CIĘZARÓWKI dymu do moździerzy i zaprzyjaźniony pluton wsparcia akurat tylko z moździerzami. Nie mogą gazować budynku bo gaz wyszedł z tej imprezy wcześniej. Co w takim wariancie ? Co byś zrobił? Dopisz szczegóły od siebie
Na pewno nie kazałbym im zadymić mojego podejścia. Jak już to kazałbym napierda..... z OG w okolicy powiedzmy z drugiegiej strony ataku tak aby odwrócić uwagę przeciwnika ode mnie. Ale to i tak mało prawdopodobne. Jeżeli działamy jako grupa specjalna/rozpoznawcza/ to nie mamy do dyspozycji plutonu wsparcia bo przeważnie działamy sami. bo jezeli mamy pluton wsparcia to działamy jako rozpoznanie powiedzmy na rzecz kogoś i w odwodzie jest powiedzmy batalion zmech i wówczas po co mamy tam sami wkraczać ? Robimy rozpoznanie przekazujemy informacje i wzywamy czołgi i sami wyjdą z tego budynku.
Cytat:
-Uważam że w zaplanowanej operacji specjalnej [a przy takim wariancie wspominałem o snajperze] snajper nie będzie miał mosina tylko np. coś kalibru 12,7. Jestem zdania że tym rozpierdoli każdy km, obsługe i jeszcze przy okazji 2 dziewczyny z sąsiedniej wsi zajdą w ciąże, ponieważ ten snajper to naprawde dobry gość . Zgadzasz się ? Jeśli nie to dlaczego?
Tylko że powiedzmy w rozpoznaniu nie ma nawet zwykłaego strzelaca wyborowego juz nie mówię o broni wielkokalibrowej. To samo się tyczy działań specjalnych. Ile grup specjalnych obecnie nosi ze sobą w pole wkw ?
Nie pisz o tym co by było fajnie mieć i jak to zrobić ale co można zrobić w normalnych warunkach! To nie zaplanowany z góry z miesięcznym wyprzedzeniem szturm tylko zamierzeniem tego wątku jest doraźne przejście z terenu zielonego do MOUT czyli coś co się zdaża bardzo często w czasie patrolu.
Cytat:
-Najbardziej mnie interesuje jak wyglądałaby druzyna/pluton i co mieliby ze sobą wg. Ciebie i na podstawie Twojego doświadczenia. Jak uderzyliby na obiekt [budynek sobie wybierz sam -są obrońcy w środku i trzeba zbrać np. dokumenty] itd. Przedstaw Twój wariant możliwie dokładnie.
Drużyna czy grupa czy pluton ma to co dostaje z przydziału. Czyli jezeli grupa to jest tam powiedzmy jedno PK i maks jedna rura. Reszta to normalne beryle i powiedzmy maja podwieszane pallady. Do tego szpej osobisty jak granaty dymy itp.
Co do samego podejścia i przeprowadzenia ataku to nie będę dyskutował na sucho bo nie jestem na tym poziomie. Każda sytuacja wymaga inego podejścia innego rozłożenia ubezpieczenia innej taktyki działania więc pisanie jakbym coś zrobił to są dla mnie śmieszne rozważania.
nie można ocenić jak się podejdzie obiekt nie mając go przed oczami. Czy nie znając założenia i terenu jaki tam występuje.
Warszawiak [Usunięty]
Wysłany: 28-12-2006, 15:48
Super, nie trać nadziei.
Ja może napiszę, po co Żydzi (IDF, ciekawy jest ten przymiotnik - "Obronne"), stosowali dym w czasie walk w mieście wg amerykańskiej analizy.
Pozytywy:
1. Maskowanie ruchów sił własnych.
2. Utrudniał lub uniemozliwiał prowadzenie ognia z RPG (co dla pojazdów opancerzonych ma pewne znaczenie )
Negatywy:
1. Utrudniał łączność miedzy pododdziałami (łączność wzrokowa i koordynacja ruchu i ognia)
2. Zwiększał zamieszanie na polu walki (dość oryginalne określenie: battlefield confusion)
3. Zmniejszał mozliwość rozpoznania celu kombatant/niekombatant (i tak niską w walkach z Arabami)
Analize kończy stwierdzenie, że używali dymów Żydzi w ograniczonej skali.
Czołem
co do działania partyzantki to powinno wyglądać mniej więcej tak:
1Rozpoznanie obiektu
-usytuowanie obiektu w terenie
-charakterystyka obronna i walor umocnień
-możliwości obrony i zalety bojowe załogi
-siła ognie i rozmieszczenie poszczególnych punktów ogniowych
-zwyczaje załogi i jej morale
-słabe punkty i możliwości przeniknięcia do wewnątrz umocnień
-możliwość otrzymania odsieczy z zewnątrz
-możliwość opuszczenia punktu oporu i niespodziewanego uniknięcia przed wybiciem
-kierunki ewentualnych prób przebicia się i sposób ich zamknięcia
2Rozpoznanie terenu wokół budynku
-możliwości bezpiecznego podejścia do atakowanego obiektu i bezpieczeństwo tych tras
-wybór i rozpoznanie inżynieryjne podstaw wyjściowych do rozpoczęcia ataku
-wybór miejsc na rozlokowanie poszczególnych punktów zabezpieczenia działań :
odwodu,stanowiska dowodzenia,punktu sanitarnego.ścieżek ewakuacji,punkt zbiórki
Podział na grupy
1szturmowa
-wykonawcom tego zadania wskazać okna,otwory strzelnicze i pomieszczenia do pokrycia ogniem i zarzucenia granatami,unikając przy tym dublowania czynności i marnowania amunicji na te same cele
-przy stawianiu tego zadania pamiętać, by nie zostały pominięte otwory strzelnicze,które
póżnij mogłyby stać się zagrożeniem dla atakujących i przeszkoda w wykonaniu zadania
-dalsze postępowania w ataku uzależniać od zachowania się nieprzyjaciela i inicjatywy atakujących partyzantów
-pamiętać o tym by na ślepo nie wpadać do ostrzelanych pomieszczeń i nie zbliżać sie ufnie do rannych mogących jeszcze się bronić
2Osłonowa
-partyzantom mającym osłaniać ogniem atakujących,przydzielić do ostrzału konkretne otwory strzelnicze,okna,drzwi punkty ogniowe,z zadaniem prowadzenia do nich takiego ognia,by nikt nie ważył się z nich wychylić,nie mówiąc już o możliwości prowadzenia ognia
-osłaniający ogniem szturmujących maja mieć na uwadze bezpieczeństwo własnych kolegów
i umożliwienie im szybkiego wykonania zadania
-osłaniając kolegów pamiętać o własnym bezpieczeństwie i nie rozważnie nie opuszczać ukrycia
pod wpływem emocji
3Ubezpieczenie
-członkowie tej grupy powinni osłaniać zaplecze operacji przed ukrytymi w terenie patrolami wroga,przyczajonymi tajniakami,którzy z własnej inicjatywy i tak dla dowcipu mieli by ochotę skorzystać z okazji i posłać serie w plecy atakującym partyzantom
-chronić operacje wypadu od innych niespodzianek ze strony uzbrojonych cywilów,zawieruszonych kapusiów i funkcjonariuszy bezpieczeństwa mieszkających na mieście
lub spędzających wolne chwile w domach uciech
- ubezpieczenie wysunięte na kierunki spodziewanych podejść i podjazdów oczekiwanej odsieczy,wstrzymywać napór wroga na rejon objęty wypadem,aż do chwili zakończenia operacji
i przekazania sygnału do odwrotu
to tyle co do partyzantki informacje zostały zaczerpnięte z,, regulaminu walk partyzanckich''
Mam nadzieję, że to ASG a nie atak na sąsiada hehe. Pewnie nie masz T80 ani nawet BRDM'a, tylko paru chłopaków i jakieś pukawki. Podejście zostało opisane wcześniej. Jakieś info o tym ilu jest w budynku i jak są rozmieszczeni bardzo by się przydało. Tak więc obserwuj.
Obstawiasz 2 rogi budynku. Budynek pewnie jest najwyższym obiektem w okolicy - tak więc uważaj na dach i okna położone na najwyższej kondygnacji. Możesz "zostawić" pod lasem snajpera lub jakiegoś PK czy tam M249. Nie jestem specem ale może Cię to jakoś "zainspiruje"...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum