Pomógł: 18 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Sty 2005 Posty: 1803 Skąd: z barłogu :)
Wysłany: 25-01-2009, 02:08
A co tu wymyślać?
Ogień + manewr, podział zadań, praca zespołowa (łączność), jakiś manewr odwracający uwagę, atak z kilku kierunków - i więcej ciężko coś powiedzieć na podstawie "czegoś" co załączyłeś, zresztą nikt Tobie nie da solucji typu "w 0:40 wszyscy idą naprzód a w 1:35 połowa 1 zespołu chowa się za tymi schodami" bo to nie o to chodzi chyba
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 42 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 892 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-01-2009, 04:08
Po pierwsze jak chcesz czegoś się dowiedzieć - nawet dla zabawy w asg to daj nam wyraźniejszy szkic i większe zdjęcie. Bo wiemy jakie masz podejście do obiektu (rozumiem że zielona kropka to "nasi", ale nie wiemy nawet czy musisz tam w ogóle włazić? Nie bardzo mamy nawet jak ocenić odległości, nie wiemy czy po tych zrujnowanych schodach da się wleźć do tego na wpół zamurowanego "balkonu" na górze.
Po drugie jakie masz środki do dyspozycji? 8 ludzi - to wiemy. Dymy, granatnik, broń wsparcia?
Po trzecie - z tego co widzę masz tam na górze taki balkonik ślepy, a na dole korytarz z jakimiś miśkami w środku - co ich tam pooznaczałeś że mają różne karabiny? Tak? No to tym na dole rzucasz dym żeby się za bardzo nie martwili, a tym na górze posyłasz prezent z granatnika - chociażby hukowy, żeby łby pochowali na moment. Wtedy konsekwentnie od razu musisz kolegów z góry przygnieść ogniem, rzucić im z tych schodów po lewej jakieś granaty do zabawy - i częścią ludzi wejść tam, a resztą zacząć jednocześnie pracować nad dołem - tu wiadomo widoczność kiepska więc najpierw granaty, a potem czujnie. Bez koordynacji i łączności się nie obejdzie żeby ci się ludzie nie powybijali sami wchodząc z granatami i na dwu poziomach na raz.
zasłona dymna raczej nie wchodzi w rachubę bo ciąg zasysa wszystko do tunelu
obrazek przedstawia wejście do tunelu, znak zapytania oznacza brak informacji o liczebności wroga w pomieszczeniu gzie został umieszczony. moim skromnym zdaniem w pierwszej kolejności powinienem uderzyć tzn upozorować uderzenie od strony wejścia przy znaku zapytania by na krótki czas odwrócić uwagę od pierwotnego planu czyli to co powiedział Catch22. a może się mylę proszę o sprostowanie mnie.
Jakosc i sens twoich szkiców mnie powala.. Stary nic z tego nie rozumiem wez jakas ksiazke albo zastanow sie chwile zanim cos narysujesz bo to istny groch z kapusta...
Pomógł: 42 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 892 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-01-2009, 21:27
Po pierwsze grzeczniej. Po drugie to w takim razie znajdź kogoś kto ma - bo to nie ma sensu w ten sposób. Nie jesteś w stanie przekazać podstawowych informacji. Nie zrozumiałeś mnie jeśli chodzi o sprzęt - nie chodzi mi o to jakie kto z kolegów ma repliki tylko czy masz rkm, granatnik etc. Masz? Fajnie, wykorzystaj.
Nadal sugerowałbym użycie dymu, masz tam za dużą strefę śmierci żeby tam się pchać na widoku
jeżeli kogoś uraziłem to sorry nie było to moim zamiarem - jeśli chodzi o rysunek to faktycznie pospieszyłem się no i jak widać, postaram się podesłać w 3D, może to coś pomoże
co do granatu dymnego można byłoby użyć ale pod warunkiem, że atak korytarzem przebiegałby stosunkowo szybko (bo dym jest zasysany dosyć szybko w głąb korytarza ),
a w tych warunkach to raczej niemożliwe ( gruz pod nogami). atak schodami oraz jednocześnie dołem hm czemu nie świece dymne można posłać za schody schody a przed korytarzem
1 RKM i 20 granatów hukowych brak niestety granatnika
Pomógł: 42 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 892 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2009, 00:19
Wiesz, Bi-ej właściwie to masz rację, ale skoro już coś zacząłem gadać...
Słuchaj - wszystko tak jak było mówione na początku. musisz "zaślepić" ten wąski korytarz - choćby na chwilę i w tym czasie uspokoić i opanować górny poziom - w miarę możliwości dostać się na niego. Część granatów zostaw sobie hukowych - bo niewykluczone że do niektórych pomieszczeń bardziej będzie się opłacało wchodzić na huk i jednocześnie walić do gości, a nie wrzucać tam niby-granat odłamkowy z jakimś groszkiem, do którego nikt się nie bedzie przyznawał. Większość środków ogniowych (rkm) skoncentrowałbym na zgaszeniu i zabezpieczeniu górnej kondygnacji. dół ogarniał metodycznie drugim zespołem - granat, wejście, ogień - potem ściągnął wolnych ludzi z zabezpieczenia góry zostawiając tam może ze dwóch (jeśli nie udało im się wejść na ten wyższy poziom od góry) i na spokojnie ogarniał klatkę schodową (znów hukowe).
Dysponujesz 8 osobami, jak dla mnie to zbyt duży tłok by wchodzic naraz. Jeśli będziecie wchodzili od tej strony (i tylko tej) lewej - tam gdzie jest zielona kropka, to proponuję taki schemat działania:
1: Maksymalne opóźnianie wejścia, symulowanie ataku, po czym odstąpienie - wywołanie efektu zmęczenia psychicznego i dyskomfortu (wśród czerwonych kropek ) Zaczną im drżec ręce, ich celnośc będzie o wiele mniejsza, ponieważ maksymalne przedłużanie ataku dla osób będących w ciągłej gotowości, będzie po prostu powodowało zmęczenie zarówno psychiczne jak i fizyczne.
2: Pierwsze podejście, 5 osób czeka w gotowości, kolejne trzy zajmują pozycje:
- osoba pierwsza - tutaj ktoś, z doskonałą celnością oraz umiejętnościami szybkiego poruszania się - poprzez efekt zaskoczenia, jak najszybciej biegnie pod schody (te lewe). Trudno oszacowac z takiej fotografii jaki jest kąt, aczkolwiek wydaje mi się, że jeśli umiejętnie schowa się przy wejściu na schody, nie będzie w zasięgu ognia ani osób z góry ani tych na końcu korytarza.
Drugi staje przy lewej krawędzi ściany, jednak nie wchodząc do budynku, osłania ogniem zaporowym jedynkę. Strzela do pozorantów na górze.
Trzeci, także nie wchodząc bezpośrednio do środka, z zewnątrz osłania korytarzyk, tak, by wyeliminowac napastników, którzy mogli by ewentualnie przemiescic się z końca korytarza na dole i zdjąc jedynkę przy schodach.
Jedynka rzuca dymny do środka koorytarza, maksymalnie daleko, tak by dym w jak najmniejszych ilościach przedostał się do środka pomieszczenia - główne założenie to spowodowac wycofanie bądź wyeliminowac na jakiś czas zagrożenie ze strony osób w korytarzu.
Zaraz po dymnym leci hukowy na górę, wtedy dwójka i trójka wkraczają i przemieszczają się bardzo szybko na pod ścianę (tą pod tym balkonikiem, tworząc jednocześnie cały czas ogien zaporowy. W momencie kiedy dwójka i trójka będą się przemieszczali, a jedynka rzuci hukowy, 2 kolejne osoby wkraczają i korzystając z odwrócenia uwagi oraz dezorientacji biegną w górę po schodach próbując wyeliminowac złych na górze.
Jeśli wszystko idzie w porządku, 2 i 3 stojąc na wejściu do korytarza (tego na dole), korzystając z tego, iż w wyniku zadymienia korytarza i ich przedostaniu się pod wejście pozoranci na dole nie wiedzą że drużyna atakująca jest już tak blisko, rzucają granaty hukowe maksymalnie daleko. W tym czasie osoby eliminujące górę, powinny już czekac w gotowości przy schodach (na dole) i tworząc kwartecik próbują eliminowac pozostałych w korytarzu.
Taka oto moja wizja, teoretycznie to nie chce mi sie zbytnio opisywac, bo to i tak nie ma sensu, jakkolwiek byście to rozegrali, głównym czynnikiem jest opóźnienie ataku, później zaskoczenie już zmęczonych przeciwników oraz dobry i skuteczny atak.
Asg to niestety asg, tam nie ma przeciwników, mających świadomosc, że jak dostaną kulke to już sie nie poskładają, więc domniemam, że mój plan sie nie powiedzie. Wystarczy, że jakiś rambo na górze bądź w korytarzu, pomimo dymnego wybiegnie z niego bądź przeskoczy ściankę na górze i zacznie strzelac gdzie popadnie...
Tak teoretycznie mogło by wejśc AT bądź ochrona Derata czy inna jakaś takaś...
Ja bym rzucił granat na góre, takie ruiny to pewnie balkonik by spadł razem ze złymi na dół, Ci w korytarzu sami by sie poddali... albo miotaczem ognia, w korytarzach bardzo skuteczny...
$pider napisał/a:
granat z grochem dobry pomysł zawsze na jakiś czas uciszy kolesi
podsyłam rysunek, może to coś rozjaśni
Weźcie krowie łajno, i strzelajcie z procy, uwierz mi, nic nie przynosi takich efektów. Jak byłem mały to z kolegą strzelałem do wędkarzy kulkami z krowich placków, uciekali w popłochu...
$pider napisał/a:
ps co do wieku to broken_arrow odmłodził mnie o drugie tyle
No widzisz, nic tylko sie cieszyc. To ja będę miał 10 lat. Zmazy nocne i te cudne sny znów będę przeżywał... Tak czy siak, mam wrażenie że broken sie nie mylił ;)
Faktycznie, masz rację. Mój błąd, zobaczyłem po prostu - ostatni post - i sądziłem, że to post nie starszy niż kilka godzin ewentualnie dni.
Szkoda troszke, że wątek dotyczy asg, bo wydaje mi się ciekawy. Tak jak pisano wyżej, można jak rzeźnik toporem zaatakowac z helikoptera, nawrzucac granatów itp etc... Problem, jak właśnie wejśc jak chirurg... Skłaniał bym się tutaj bardziej ku czarnej. Mało istotne...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum