Wysłany: 25-08-2005, 16:34 systemy walki w ochronie osbistej
Czołem. czy jakiś system walki wręcz w szkoleniu ochrony osobistej powinien mieć wiodącą role? jeśli tak, to dlaczego? a moze nalezałoby pokusić się o stworzenie czegoś, co uwzględniałoby specyfikę wykonywanych zadań, na po
odobieństwo nowego programu walki wręcz dla wojska.
pozdr. mały
____________________________________________________________
nie uciekaj przed snajperem bo umrzesz zmęczony
wolf [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2005, 09:56
Witam mały!
Oczywiście, nacisk powinien być kładzony na umiejętność walki wręcz oraz z użyciem broni. Najlepszym rozwiązaniem jest tzw. uniwersalizm gdzie szkolimy funkcjonariuszy zarówno w stójce i parterze do tego celu wprowadzamy elementy łokciowe, kolana. Z moich doświadczeń wynika iż nie warto wprowadzać jednolitego systemu walki wręcz gdyż wprowadza to wiele ograniczeń. Co do wprowadzanych nowych systemów, powiem tak że tworzy się u nas w kraju kolejne sztuczne twory - proponowane rozwiązania są co najmniej śmieszne. Omawiane podziały na specjalności tj. poziomy 1-4 zaawansowania. Doświadczenie uczy iż w CPP napastnik rzadko zaatakuje gołymi rekami, prędzej będą to kije, nóż, broń palna, zdalne ładunki. Tak więc skupiać się na przekrojowym szkoleniu, stójka parter, system bazowy (nóż, pałka).
Pozdrawiam, W
Witam
Nie jestem przekonany co do stosowania technik parterowych w CPP.Po co wiklac sie w walke wrecz?A jeszcze do tego "bawic" sie w parter?Jak najszybciej spacyfikowac napastnika i wyprowadzic VIPa z zagrozonego terenu.Mysle ze systemy uderzane beda najskuteczniejsze,pozwalaja pozbyc sie napastnika w krotkim czasie,uderzanie bronia bedzie wskazane,oczywiscie w okreslonych przypadkach.
wolf [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2005, 16:30
Mylisz się. W parterze dogodniej się wykonuje wszelkiego rodzaju blokady. Nie ma służyć "turlaniu" tylko właśnie szybkiej neutralizacji.
Mówisz o stylach uderzanych - jest to najgorsze co można zaproponować. Jak chcesz znokautować kogoś w walce kto powiedzmy jest na prochach albo po alkocholu. Tylko i wyłącznie duszeniami, można to zrobić przechodząc ze stójki do parteru tzw. triangle
Dlatego trzeba zastosować to o czym mówiłem wcześniej, szkolić przekrojowo i nie bazować na jednym systemie. Funkcjonariusze CPP musza być przygotowani na każdy wariant nie chodzi tu o trening jednolity a izolowany. Ma spełniać założenia adekwatne do możliwych przypadków szczególnych.
Pozdrawiam, W
Witam
Co do treningu przekrojowego to jest on bezapelacyjnie potrzebny,jak piszesz nie mozna bazowac na jednym systemie.Ale do tego duszenia trzeba jakos przejsc.Jak zamierzasz to zrobic?Czy mozna zrobic to na zasadzie multiplikacji?Na atak jednego napastnika odpowiada dwuch agentow i wspólpracujac obezwladniaja?Jezeli chodzi o duszenie to nie wiem jak w firmach panstwowych to wyglada,ale w prywtnym sektorze raczej jest to niedopuszczalne przez przepisy prawa.
Pozdrawiam
wolf [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2005, 22:51
duszenie możesz założyć bezpośrednio w stójce i natychmiast zejść w parter. 6 sekund i gość odpływa, czujesz rozlużnione mięśnie. Robi się to przechwytując łokieć oponenta i zaciskając mu chwyt na szyji.
Jeżeli następuje atak na ochranianego to rzadko dochodzi do walki wręcz gdyż jest pewien sektor który zawsze oddziela od delikwenta i można spokojnie odeprzeć atak bronią. Jednak gdy mówimy o przypadkach szczególnych, kiedy poruszamy się kolumną w tłumie bardzo łatwo o tego typu sytuacje. Jeden obezwładnia drugi go ubezpiecza i następuje wycofanie ochranianego z rejonu działania. Uprościłem to nieco bo o procedurach się nie mówi.
Pozdrawiam, W
mały [Usunięty]
Wysłany: 27-08-2005, 00:37 szkolenie
witam bratnie dusze.skomplkuje problem dalej; łokcie ,kolana w świetle kamer?szkolenie pełeny kontakt/gora,parter/w celu uzyskania u szkolonych okreslonych cech jest ok.ale w tej robocie trzeba czasami obezwładnić,wypchnąc,odprowadzić itp: na początek mały problem co atakować- obezwładniac- ręce czy oczy, oczywiście w sytuacji bez broni. a może priorytetem jest klamka.
pozdr mały
wolf [Usunięty]
Wysłany: 27-08-2005, 12:10
Priorytetem jest broń, gdyż wdając się w walke wręcz istnieje opcja iż oponent będzie chciał zabrać broń palną i użyć przeciwko ochranianemu.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 72 Skąd: warszawa
Wysłany: 29-08-2005, 19:26
witam!
faktycznie pryjorytetem jest bron gdyz nigdy nie wiedomo na kogo trafimy,facet moze byc mistrzem swiata w jakiejsc sztuce czy sporcie walki i mamy pozamiatane.wiec istotna sprawa jest wymuszanie posluszenstwa bronia.wiemy jednak z praktyki iz pojawiaja sie roznego rodzaju sytuacje w ktorych z jakis powoduw nie mozemy czy nie powinnismy wyciagac broni, w twdy rzecz jasna wchodza techniki walki wrecz.
wracajac do wontku przekrojowosci systemu szkoleniowego to jestem jak najbardziej za, nie patrze juz z perspektywy ogolno rozwojowej, lecz z tego ze sytuacje z jakimi mozemy sie spotkac sa narawde rozne i trzeba byc przygotowanym i na walke w parterze i stujce.oczyiscie biore tu tez pod uwage hamskie zagrywki z fotoreporterami i tego typu "problemami".
pozdrawiam
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
mały [Usunięty]
Wysłany: 29-09-2005, 20:29
CZOŁEM.zgadzam się że priorytetem powinna być broń.ok ale załóżmy taką sytuację atakujący jest w odległości np:0,5m.jest agresywny nie uzbrojony.drugi wariant jest agresywny i posiada nóż.następny witający z tłumu zbyt długo i natarczywie przytrzymuje rękę naszego ;pana; macie jakieś pomysły na rozwiązanie tych sytuacji.
pozdrawiam.mały
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 72 Skąd: warszawa
Wysłany: 01-10-2005, 11:50
witam !!!
faktycznie jezeli kontakt z napastnikiem zmniejsza sie do bezposredniego i w dodatku bron ktora operuje nie jest bronia palna to mozemy zapomniec o uzyciu broni z naszej strony(przepisy o adekwatnosci srodkow co do zagrozenia)
"maly" odpowiadajac na twoje pytanie to jezeli chodzi o agresora ktory nie jest uzbrojony to nieuchronna jest "solowka" choc to tez zaezy od paru czynnikow i miejsca w ktorym sie znajdujemy i ilu nas jest.
jezeli jest on uzbrojony to tak samo jak w pierwszym wypadku.
jezeli jednak chodzi o naterta ktory ma zawsze cos jeszcze do powiedzenia. zakladam ze jest to osoba postronna w zaden sposob nie zwiazana z naszym panem.
mozna zastosowac pare metod w zaleznosci od sytuacji:
1)to zlapac pod zebro tak jakbysmy chcieli uszczypnac i wtedy skrecamy skore i szepczemy do ucha cos w stylu "odejdz" albo "skoncz" (starac sie uzywac krotkich komend i w zadnym wypadku nie wdawac sie w dyskusje-czasem mozna uzyc bardziej dosadnych sformulowan ale tego chyba nie musze tlumaczyc)tak zeby nikt tego nie widzial i nie slyszal (technika w tlumie)
2)klasyczne wylamanie malego palca lub stopniecie na stope
to tylko kilka z mozliwych wariantow oczywiscie zalezy to wszystko od sytuacji, stopnia zagrozenia czy naszej inwencji.
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 72 Skąd: warszawa
Wysłany: 20-12-2005, 13:24
witam!
wybacz kolego zbrojny ale jak wspominalismy wczesniej "trening przekrojowy"!!
najlepsze sa metody walki "bez nazwy" jezeli rozumiesz co mam na mysli
pozdrawiam
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
Pomógł: 11 razy Wiek: 45 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 231 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 20-12-2005, 14:30
Zaznaczam, że nie znam się kompletnie na ochronie osobistej i odnoszę się tylko do konkretnego przykładu jaki podał mały - oddziaływanie na sploty/centra nerwowe ew. tętnice, można też aktywować pewne grupy mięśniowe ( silne uchwycenie i skręcenie takiego mięśnia powoduje ból a nawet częściowy paraliż). Oczywiście to techniki na nieuzbrojonego natręta. W tradycyjnym karate nosi to nazwę kyusho - jutsu. Trudno tu omawiać konkrety, ale są to techniki stosowane w wielu "systemach bez nazwy". Dużo tu niestety zależy od ubrania napastnika, ale nawet w najgorszym razie obiektem takich manipulacji może być szyja ( nerw błędny i arteria prowadząca do mózgu). Kilka przykładów takich technik znajduje się w książce Joo Bang Lee "Hwarang Do", vol. 3. Swego czasu tymi i innymi technikami Hwarangdo interesowali się Amerykanie ( Echanis).
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
kiedys w angli szkolono ochroniarzy BG w systemie Defendo odpowiednik polski system Combat56 . W Polsce pokazywał to Schort.
[ Dodano: 02-02-2007, 23:44 ]
prowadząc i uczestnicząc w różnych szkoleniach , szukając prostych rozwiązań w obronie własnego życia lub zdrowia trudno szukać panaceum na każdy rodzaj ataku. Do pracy agenta ochrony walka musi być uproszczone do minimum. Tu trzeba uwzględnić chyba jeden z najtrudniejszych czynników - przejście - cały czas poruszamy się z Vipem i jeszcze musimy go kryć , potrzebna jest w tedy praca w dwójkach i szybka zmiana szyku / łatwiej obezwładnić czy zneutralizować zagrożenie w dwójkach / tak aby nasz Vip był kryty. Dobra znajomość anatomii oraz skutki ucisków presyjnych na twarzo-czaszce powinny być nie oceniona. Praca rąk powinna być podstawą do zadania uderzenia czy chwytu otwarta ręką , motoryką ruchu barki . Zawsze ktoś postronny będzie widział całe zajście lub jego część , a oglądając jak ochroniaż kogoś wali pięściami po głowie nie wygląda dobrze. Poza tym całą akcje trzeba zrobić szybko aby nie zostawić nikomu nic do komentowania. Oczywiście kiedy szyk składa się z trzech lub dwóch agentów / / wszystko staje się inne .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum