Pomógł: 11 razy Wiek: 45 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 231 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 21-08-2009, 11:14
Nie znam się na CPP, ani przecinaniu gałek ocznych, ale takie uderzenia końcami palców w okolice oczu to żadna rewelacja ( raptowna zmiana ciśnienia wewnątrz gałki ocznej powoduje czasową ślepotę nawet przy lekkim wstrząsie), podobne techniki znane są od dawna, tak samo jak "miękki" sposób przyjmowania ciosów. Inna sprawa, czy promowanie się w mediach na zasadzie "patrzta ludziska jestem superochroniarzem", jest korzystne dla ewentualnego klienta...
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 636 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 21-08-2009, 14:47
Mati_00 napisał/a:
btw. ja się naśmiewam trochę, ale to tak jest, że ci wszyscy z ochrony posługują się samymi angielskimi zwrotami?
no bo to takie high speed low drag. Zresztą, ja też używam takiego słownictwa, aż wstyd się przyznać :( Ale nie, na szczęscie nie wszyscy ;)
Ja nie rozumiem jednego - jak ochroniarzy, czyli właściwie "ludzi prawa" można uczyć technik, które srogo wykraczają poza prawo i będą interpretowane jako przekoczenie uprawnień, bądź granic obrony koniecznej? Ochrona sobie i systemy walki sobie - tak było zawsze i ten tok mi bardziej odpowiada.
Pomógł: 11 razy Wiek: 45 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 231 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 21-08-2009, 14:53
MateuszW napisał/a:
Ja nie rozumiem jednego - jak ochroniarzy, czyli właściwie "ludzi prawa" można uczyć technik, które srogo wykraczają poza prawo i będą interpretowane jako przekoczenie uprawnień, bądź granic obrony koniecznej? Ochrona sobie i systemy walki sobie - tak było zawsze i ten tok mi bardziej odpowiada.
To chyba zależy od sytuacji. Co innego jak ktoś chce poklepać po dupie jakąś gwiazdkę, co innego jak Abdullah Nieprzyjemny - gdzieś w Afganie czy Iraku, chce głowy VIP - a którego chronisz...
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Powiem tak, że jako ochroniaż dobrze znać chociaż trochę język państwa w jakim sie znajdujemy (nie mówię tu obiegłej znajomości) nawet w kraju tego starsznego Abdullah-a Nieprzyjemn-ego.
Wiek: 41 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 435 Skąd: z samego dna
Wysłany: 21-08-2009, 15:40
...nas interesują trwałe uszkodzenia, jak to załapiesz to już to masz, czy macie jakieś obrzydzenia przy strzelaniu w głowę..."
Pytanie, a co on może o tym wiedzieć?
i jeszcze jedno, fajna fotka w tle, autor podczas jednej ze swoich licznych tajnych operacji na tyłach wroga (dalekich tyłach, tyłach telewizora)
Fajny program
ps. z daleka do Królikowskiego był podobny ten o zabijania w szpagacie prostym, no włosy miał podobne
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 636 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 21-08-2009, 16:13
To jest Pan Bielan akurat ;)
Strzelanie w głowe... Fajnie kiedy te ćwiczenia mają uczyć celności, skupienia i szybkości. Ale wpajanie strzału śmiertelnego jest, hm - conajmniej kontrowersyjne.
Tengu, będziesz zatrzymywał Abdullaha ciosem smiertelnych gałek ocznych czy po prostu zajebiesz mu serią z kałasza? Ot odwieczny dylemat.
Laos, przestaniesz wreszcie pierdolić frazesy w tym dziale? Chyba, że ten Blackwater na Twoim avatarze to więcej niż obrazek - to pójde lizać ogon pod kanapę.
Pomógł: 11 razy Wiek: 45 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 231 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 21-08-2009, 17:41
MateuszW napisał/a:
Tengu, będziesz zatrzymywał Abdullaha ciosem smiertelnych gałek ocznych czy po prostu zajebiesz mu serią z kałasza? Ot odwieczny dylemat.
Nie wiem, ja generalnie nie lubię wyłupywać oczu, za delikatny jestem Na poważnie - chodziło mi o gradację technik - małe uszkodzenie przeciwnika przy małym zagrożeniu, duże zagrożenie - duże uszkodzenie. A wolałbym z kałacha, ręce się później tak nie lepią
w0jna napisał/a:
A te Vipery i Rapidy to dzisiaj usłyszałem na gadulcu, syny doktora są?
Jakiego doktora? Bryla?
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 1 raz Wiek: 99 Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 101 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-08-2009, 18:53
MateuszW napisał/a:
Laos, przestaniesz wreszcie pierdolić frazesy w tym dziale? Chyba, że ten Blackwater na Twoim avatarze to więcej niż obrazek - to pójde lizać ogon pod kanapę.
W sumie frazes, ale prawdziwy...
"frazes
wyrażenie lub zdanie zwykle gładkie, ozdobne, ale banalne, zdawkowe. Frazes może wypełnić lukę komunikacyjną i dobrze usposobić odbiorców, ale nie pobudza dialogu, gdyż nie przekazuje istotnej myśli. komunał."
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 636 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 21-08-2009, 19:37
Dobra, wyobraź sobie, że z miesiąca na miesiąc dostajesz oferte CP w Maroku.
I teraz co? Bierzesz ludzi znających w Polsce np. angielski i rosyjski/niemieck - bo to jest standard czy szukasz niewiadomo kogo z językiem arabskim?
Jedyne co można zrobić, to kupić sobie na szybko rozmówki, słowniczek i ci bardziej kumaci kupią sobie coś w stylu: "jak zrozumieć arabów". Poza tym, trzeba uważać, bo marokański jest zupełnie inny już nie tyle co od powiedzmy Lewantin ale od Modern Standard Arabic. Nie mówiąc, o slangu francusko-arabskim. A z doswiadczenia wiem, że taki słowniczek to się otiwera dopiero w samolocie...
A cóż ma na ten przykład począć taki Rapid, który pracował w 42 krajach?
wpajanie strzału śmiertelnego jest, hm - conajmniej kontrowersyjne.
Nie czarujmy się, użycie broni palnej w ochronie osobistej (CPP czy jak ją tam kto chce zwać) służy jednemu celowi - eliminacji zamachowca. O tym trzeba pamiętać. To nie jest strzał mający na celu oddzielenie paznokcia od reszty palca wskazującego spoczywającego na języku spustowym ale eliminacja zamachowca. Taki strzał ma być obezwładnieniem a obezwładnienie w tej robocie polega niestety na tym, że albo Ty i Twój VIP albo on. Zasada jest prosta "Martwy BG nie odbiera wypłaty, a martwy VIP nie płaci).
MateuszW napisał/a:
Dobra, wyobraź sobie, że z miesiąca na miesiąc dostajesz oferte CP w Maroku.
I teraz co? Bierzesz ludzi znających w Polsce np. angielski i rosyjski/niemieck - bo to jest standard czy szukasz niewiadomo kogo z językiem arabskim?
Jedyne co można zrobić, to kupić sobie na szybko rozmówki, słowniczek i ci bardziej kumaci kupią sobie coś w stylu: "jak zrozumieć arabów". Poza tym, trzeba uważać, bo marokański jest zupełnie inny już nie tyle co od powiedzmy Lewantin ale od Modern Standard Arabic. Nie mówiąc, o slangu francusko-arabskim. A z doswiadczenia wiem, że taki słowniczek to się otiwera dopiero w samolocie...
A cóż ma na ten przykład począć taki Rapid, który pracował w 42 krajach?
Jeżeli dostajesz robotę w zespole pracującym już tam na miejscu to jest Ci łatwiej o ile zespół włada angielskim lub innym znanym Ci językiem, przeważnie włada choćby na poziomie komunikatywnym. Jeżeli nie możesz sie nijak dogadać to zwijaj manele i wracaj czym prędzej do kraju bo inaczej wrócisz w dwóch skrzynkach w tym w jednej zalutowanej.
Jeżeli jedziesz tam z klientem stąd to zespół bierze sie stąd, a na miejscu szukasz "przewodnika". Do tego przydaje się przynależność do międzynarodowych stowarzyszeń BG (a jest ich sporo). Szukasz oddziału w danym kraju i dostajesz namiary na członków wśród "lokli".
Przy tego typu robocie w takich miejscach obowiązuje daleko idące ograniczone zaufanie do "lokala". Jeżeli będzie Twoim baaardzo dobrym przyjacielem to może z tej przyjaźni skłonny będzie Cię zastrzelić zanim trafisz w łapy tych z ciemnej strony mocy. Co naprawdę jest gestem przyjaźni.
Jeżeli chodzi o Rapida i jego pracę w 42 krajach to cóż ... . Biorąc pod uwagę jego wiek to raczej trudno mówić o ... doświadczeniu.
Tengu napisał/a:
MateuszW napisał/a:
Ja nie rozumiem jednego - jak ochroniarzy, czyli właściwie "ludzi prawa" można uczyć technik, które srogo wykraczają poza prawo i będą interpretowane jako przekoczenie uprawnień, bądź granic obrony koniecznej? Ochrona sobie i systemy walki sobie - tak było zawsze i ten tok mi bardziej odpowiada.
To chyba zależy od sytuacji. Co innego jak ktoś chce poklepać po dupie jakąś gwiazdkę, co innego jak Abdullah Nieprzyjemny - gdzieś w Afganie czy Iraku, chce głowy VIP - a którego chronisz...
Nie trzeba aż Afganu czy Iraku, w Polsce też się zdarzaja sytuacje gdzie musisz interweniować brutalniej.
I jeszcze kilka uwag technicznych do prezentowanego materiału filmowego.
Proszę zerknąć na kadr 03:13 (czas) i sposób trzymania markera przez p. Bielana. Prawy łokieć daleko od ciała wskazuje ewidentny brak obycia z bronią. W ten sposób broń trzymają laicy, "bo wygodniej".
Technika "układania" osoby chronionej na glebie 03:18 - 03:21. Czas stracony na obalenia osoby ochranianej ciągnąc ją z tyłu za kołnierz odzieży (nawet ze wspomaganiem przez, jak wypowiadał się RAPID w prasie, kopnięcie od tyłu w kolano) jest zbyt długim czasem ekspozycji ciała osoby ochranianej na zagrożenie. Wykonanie następnie "dosiadu", podciąganie kolan do klatki piersiowej, przeładowywanie broni to dalszy stracony czas. Tym razem nieuzasadniona ekspozycja własnego ciała BG na zagrożenie.
Jeżeli jesteś w pracy broń noś przeładowaną i gotową do strzału (bezpieczeństwo zapewnia ci klocek, walter, oraz inne rodzaje pistoletów bezkurkowych).
Kopanie w kolano VIPa powoduje, że w momencie napływu adrenaliny można niechcący "wyłączyć" nogę VIPa z "obiegu" co spowoduje, że zamiast zwykłej ewakuacji z osobą ochranianą, ewakuujesz kontuzjowanego, co praktycznie sprowadza sie do taszczenia takiej osoby na sobie.
Podsumowując dobrze zrobiony PR.
_________________ Decet cariorem esse patria nobis quam nosmet ipsos - Przystoi, aby Ojczyzna droższa nam była niż my sami sobie.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 636 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 12-10-2009, 03:13
Cytat:
Nie czarujmy się, użycie broni palnej w ochronie osobistej (CPP czy jak ją tam kto chce zwać) służy jednemu celowi - eliminacji zamachowca.
Ja się wole skupiać na ewakuacji.
Co innego ma zadany zespół ochrony bezpośredniej a co innego grpa wsarcia taktycznego(nie sprzeczajmy się tylko o nomenklature ;) )
Jeżeli jedziesz tam z klientem stąd to zespół bierze sie stąd, a na miejscu szukasz "przewodnika". Do tego przydaje się przynależność do międzynarodowych stowarzyszeń BG (a jest ich sporo). Szukasz oddziału w danym kraju i dostajesz namiary na członków wśród "lokli".
A ogłoszenia drobne w lokalnej gazecie?
Tak, jeszcze na chwilę odnośnie tego strzelania w celu eliminacji zamachowca - czy to się również dotyczy pana naciskającego guzik w radiolinii i patrzącego przez lornetkę z 500m, czy do panów w kamizelkach strzelających z broni automatycznej na dystansie 100-300m?
Bo nie wiem kiedy był ostatni zamach gdzie ktoś się rzucił na VIP-a i BG go zastrzelił, to jest nierealne, rzucić się może facet z tortem nie zamachowiec.
A zdarza sie tak, zdarza, tylko dobrze ustawionej osobie nie zalezy na nagłaśnianiu takich zdarzeń bo to moze być "samobójstwo" biznesowe. Informacja taka, że na własciciela, prezesa itp. firmy próbowano dokonać zamachu toz to informacja typu: "TRZYMAĆ SIĘ OD NIEGO Z DALEKA" dla tych co chcą robić z nim biznes. I po ptakach.
_________________ Decet cariorem esse patria nobis quam nosmet ipsos - Przystoi, aby Ojczyzna droższa nam była niż my sami sobie.
Pomógł: 11 razy Wiek: 34 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-10-2009, 12:07 Re: AndrzeJ Bryl - Przecinanie Gałek Ocznych
Kangur napisał/a:
Przecinanie gałek - i chuj.
Akurat ten wykład Bryla o walce ma sens (pomijam sensowność takich wykładów dla ochroniarzy). Atak na oczy w ten sposób nie jest w końcu jego pomysłem, takich strzepnięć ręką to uczą na aikido czy jujitsu i to początkujących.
Wysłany: 12-10-2009, 12:27 Re: AndrzeJ Bryl - Przecinanie Gałek Ocznych
REMOV napisał/a:
Atak na oczy w ten sposób nie jest w końcu jego pomysłem, takich strzepnięć ręką to uczą na aikido czy jujitsu i to początkujących.
Tyle, że atak nastepuje jedna ręką na jedno oko i palcami ustawionymi bardziej vertykalnie niz horyzontalnie.
Atak palcami jednej ręki ustawionymi horyzontalnie na dwie gałki oczne to fikcja. Trajektoria ruchu dłoni to półokrąg, a poza tym na drodze palców znajduje sie nasada nosa. Żeby tą techniką zaatakować oboje oczu potrzebne są albo dwie dłonie albo porządny wytrzeszcz oczu u przeciwnika.
_________________ Decet cariorem esse patria nobis quam nosmet ipsos - Przystoi, aby Ojczyzna droższa nam była niż my sami sobie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum