Wiek: 32 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 194 Skąd: piaseczno
Wysłany: 13-05-2009, 19:05
Cytat:
Żadna. Tak samo jak użycie broni w sytuacji zakładniczej gdy koleś naćpany przystawi samopał do głowy np. swojej konkubiny.
Cytat:
Mam wrażenie, że policja do końca będzie starała się negocjować, zaś wojsko raczej skupi się na rozwiązaniach siłowych, aczkolwiek to jedynie przypuszczenia.
widzisz panie Remov-zeNON odpowiadział krótko na to pytanie...a chodziło o to, że nie ważne jaka do będzie broń-jej użycie będzie takie samo nie ważne przez kogo-hindus.
Cytat:
SPAP i BOA to przecież nie tylko terroryzm. To nie jedyne zadanie. Zgodnie z regulaminem są używani do realizacji zatrzymań przestępców.Przecież to Policja - czyż nie?
Cytat:
Panowie, co wy z tymi terrorystami. To już uzbrojonych przestepców zatrzymywać ma dzielnicowy, bo AT trenuje czekając na tą jedną akcję życia
oczywiście, ale często używani są do robót, gdzie wystarczyłby dzielnicowy albo patrol pieszy. uważam tylko, że musza być przygotowani i wyposażeni tak, by (gdy jednak się trafi coś takiego) móc wykonać zadanie...tak jak już wspominałem-jeden pan z broda tez mówił, że AT to najpierw Policja a potem "grupa szturmowa".zresztą nie tylko on twierdził, że "nic nie robią, tylko trenują"...
Cytat:
A, to ciekawe albowiem gdyż kwestie mundurowe reguluje stosowne rozporządzenie Komendanta Głównego Policji, więc to chyba nie autonomia
hehehe...no własnie...i to w tym wszystkim najlepsze
Cytat:
Dlatego, że chcieli inaczej wyglądać jak BOA a mają UMP bo BOA im je kupiło, tak jak zielone Glocki z kaburami zielonymi
ale chyba ktoś z Gdańska musiał zaakceptować to, ze UMP dostaną, a nie, że akurat ktoś w BOA stwierdził, że mają mieć i już (tak mi się wydaje...)
Wiek: 24 Dołączył: 22 Lut 2009 Posty: 687 Skąd: Kraków
Wysłany: 13-05-2009, 19:59
Foka napisał/a:
REMOV napisał/a:
Ale co to znaczy "awaryjność broni"?
Gumę może złapać... Albo iskry nie dawać...
Albo pasek klinowy do luftu.
REMOV napisał/a:
Cytat:
Otoż każdy kto choc otarał się o służby wie że (niestety) aby zorganizowac cokolwiek potrzebna jest fura papierów a szczególnie jesli tematyka dot. rzeczy niejawnych.
Stąd kwestionuję owo porozumienie jako kolejny niewiele warty papier, z którego niekoniecznie coś może wynikać, bowiem o takiej współpracy była mowa już wcześniej. I co?
Niestety szanowny panie taka jest procedura i głową muru nie rozwalisz, a co do Twojego kwestionowania to możesz równie dobrze strzelać do pędzącego bizona z procy.
Pomógł: 10 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 847 Skąd: Kraków
Wysłany: 13-05-2009, 20:15
Rozbraja mnie wiara niektórych w niejawność i tajność niektórych opracowań. Problem polega na tym, że wiele z tych niejawnych dokumentów, których to ujawnienie może stanowić "zagrożenie dla podstawowych interesów państwa", to teksty stworzone przez wklejenie czegoś z wikipedii czy przepisane po prostu z... prasy czy książek albo opracowań po angielsku (często można w ciemno strzelać jakich, poznać od razu po wyjątkowo kulawym tłumaczeniu). Dziennikarzom czy autorom często więcej płacą za analizy, więc po co ktoś się tam ma męczyć i wymyślać coś nowego, nie? I piszę to całkiem serio. Taka jest "jakość" części z tych dokumentów. Dostaje ktoś coś do coś opracowania, zlepia najmniejszym kosztem to i owo, dodaje klauzulę i nagle materiał, za który przeciętny licealista dostałby pałę (pomijając kwestię plagiatu), staje się kluczowym z punktu widzenia bezpieczeństwa, z klauzulą taką czy owaką. Stąd, wybacz, ale magia tajności na mnie ani trochę nie działa, niezależnie od tego, jak bardzo będziesz chciał z kolegami ją zaklinać. Dodam, że 95% tych rzekomo tajnych materiałów jest dostępnych dla każdego, komu chce się nieco poszukać, coś zdobyć i tak dalej, to jedynie te 5% jest ciekawe, a to nie są takie kompletne pierdoły, o jakich tutaj mowa. Manię tajemiczości mamy niestety żywcem przeniesioną z PRL-u.
Rozbraja mnie wiara niektórych w niejawność i tajność niektórych opracowań. Problem polega na tym, że wiele z tych niejawnych dokumentów, których to ujawnienie może stanowić "zagrożenie dla podstawowych interesów państwa", to teksty stworzone przez wklejenie czegoś z wikipedii czy przepisane po prostu z... prasy czy książek albo opracowań po angielsku....
Nikt tego nie neguje, ale niestey w służbach na wszystko trzeba mieć kwit. Tak wiec współpraca realna czy nie, wymaga kwitu. A jesli ma się już taki kwit ogarnięty i dobrego szefa (nie brodacza jak napisał diabeł) to można już myśleć o realnej współpracy. W tej kwesti napewno można mówić już o postępie.
Co do awaryjności- technicznie nie odpowiem ci na to pytanie bo poprostu nie pamiętam czym było to spowodowane. W każdym bądz razie mieli sporo niewypałów i starsznie psiaczyli na g-ki, oczywiście jak się okazało problem dotyczył amunicji
Wiek: 40 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 341 Skąd: z samego dna
Wysłany: 16-05-2009, 15:41
Cytat:
Na odległości 1,5 metra może się zdarzyć, że osiągniesz efekt przelatywania pocisków na wylot przez cel żywy, bez wywołania na nim większego wrażenia
Tu masz rację.
Jeżeli zaaplikujemy komuś strzał z SS109 z 2 m to nawet nie będzie kanału chwilowego. Swego czasu miałem okazję oglądać program na Discovery, w którym starsza Pani dziękowała Bogu, że na sklep jej siostrzeńca napadli goście z kałaszem. Została ona postrzelona z bardzo bliska i pocisk przeszedł czysto. Gdyby to była .45-a to nie było by jej wypowiedzi.
Ostatnio jednk miałem okazję zapoznać się z wynikami cykli warsztatów strzeleckich (wound ballistc workshop) jakie odbyły się w kilku okręgach w USA.
Strzelano tam wg. formuły protokołu FBI do bloku 10% żelatyny z odległości 10 stóp.
Testom poddano amunicję w kalibrze 9Para, .45Auto i .223.
strzelano z różnej broni w 8 podanych zadaniach. Zadania 7 i 8 strzelono z 20 yd.
Wyniki są dość obiecujące dla "cywilizowania" kalibru" .223(5.56).
Np. zadanie 1 czyli "goła" żelatyna" - penetracja 11.75 inch przy strzale z Glock'a 22 amunicją Winhester SXT 180gr; 13.25 inch przy strzale z Glock'a 26 amunicją Speer GDHP 147gr;
zaś przy strzale z AR15 mamy dla amunicji z pociskiem TAP 75gr Hornady mamy 12.25 inch; dla TRU BTHP 77gr Federal 14.75 inch.
Podczas strzelań z M4 mamy dla amunicji z pociskiem TAP 55gr tylko 8.25 inch a dla BTHP 69 gr jedynie 9.75 inch.
Są to jedynie przykłady, które dają obraz mówiący, że przy zastosowaniu "innej" niż wojskowa amunicja np.SS109 będziemy mogli otrzymać karabinek dla zastosowań policyjnych
Cytat:
Wiesz, nie ma broni niepodatnej na zanieczyszczenia. Przy okazji, jakie jest najczęstsze źródło zacięć w HK416?
Owszem, nie ma. Jednakże reklamy z wyjmowaniem HK416 zakopanego w piachu i strzelanie bezawaryjny to manewr reklamowy. Już 1 czy dwa ZIARNA naszego polskiego piasku na pocisku powodują przejście na broń krótką.
Sądzę, że najczęstrzym jest przycinanie przez zamek łuski naboju przy wprowadzaniu do komory, nieprecyzyjne wprowadzenie skutkujące "wbiciem" pocisku w łuskę i bardzo żadko tzw. bolt over base - cholernie trudne do usuniecia.
Cytat:
...a może już został zamówiony? ;)
jak tak to będzie ubaw
Cytat:
Otóż tu spotkałem się z zupełnie innymi opiniami użytkowników G36, słyszałem że strasznie narzekali na bezawaryjość bronii stosując amunicję z mesko. Po kontakcie z producentem który zalecił stosować amunicje zgodną z zaleceniem HK (oczywiście niemiecką) a następnie długiej biurokratycznej drodze zaczeli korzystać z bodajże z czeskiej.
Nie wiem o których mówisz użytkownikach.
Jeśli chodzi o policję to za wiele tej broni nie ma. Jest w BOA, CBŚ i zdaje się ze 4 szt w jednym pododdziale AT.
Prolem w G36 to utrzymanie w czystości systemu gazowego. Pomaga.
Z tą drogą biurokratyczną to trochę było inaczej. Odbył się kolejny z wielu przetarg i okazało się, że czesi byli o ponad połowę tańsi. Następny przetarg tańsi się okazali litwini. Także dalej to przypadek.
Cytat:
Ja też w to nie wierzę- nie przesadzajmy z ta demonizacja CBA
I ja nie wierzę ale tak jest, cóż począć
Cytat:
ale chyba ktoś z Gdańska musiał zaakceptować to, ze UMP dostaną, a nie, że akurat ktoś w BOA stwierdził, że mają mieć i już (tak mi się wydaje...)
Jasne. Zakupiono sporo UMP a następnie sporządzono rozdzielnik. Poinformowano odbiorców. Normalne, że jak ktoś by odmówił to dostałby kto inny. Czy o takiej akceptacji myślałeś?
Cytat:
oczywiście, ale często używani są do robót, gdzie wystarczyłby dzielnicowy albo patrol pieszy.
Wiesz, sądzę że na domówki w stylu "u sąsieda leje się woda po 24 godzinie" lub "piją na przystanku" to ich nie wysyłają. AT to policja. O zadaniu dla nich decyduje przełożony
Cytat:
uważam tylko, że musza być przygotowani i wyposażeni tak, by (gdy jednak się trafi coś takiego)
Oczywiście, że tak. Jest to niepodważalne. Ale nie zwalnia to nikogo od pracy, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.
Cytat:
tak jak już wspominałem-jeden pan z broda tez mówił, że AT to najpierw Policja a potem "grupa szturmowa"
Tu mówisz o skutkach pewnego konfliktu, który urodził się dużo wcześniej. Pan oczywiście przesadził bo inteligencji mu brakło ale to on był przełożonym, niestety.
Cytat:
Ale co to znaczy "awaryjność broni"?
Cytat:
Gumę może złapać... Albo iskry nie dawać...
To pytanie nie jest pozbawione sensu.
Bo gdy myślimy o tzw. malfunction to zazwyczaj chodzi o zacięcia typu fajka, niewypał, niedosłanie zamka czy wcześniej wspomniane bolt over base.
Na takie awarie się godzimy byle nie zaczęsto. Umiemy je dość szybko usuwać.
Przyczyna to zazwyczaj: amunicja, sprężyna, magazynek czy zanieczyszczenie.
Często wrzucamy wszystko do jednego wora. Ale mamy również awarię broni, uszkodzenie - failure.
To jest juz ściśle związane z bronią.
Np. w HK416 ponoć nagminnie podczas strzelania odpadają (łamią się) muszki, pękają piny w zamku, wypadają przetyczki z uwchwytu zamka.
To tak na marginesie
Pomógł: 42 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 894 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-05-2009, 11:55
A masz mnie tu Zenon, przegapiłem to plastikowe oczko QR na szelce tego PC - ale przyznasz że to de facto ta sama platforma - czyli zrzynka z Eaglowskiego Rhodesiana.
Co do kieszeni - wierzę ci na słowo Ale szczerze mówiąc od lat Eagle robiło kieszenie na 5,56 z klapami z taśmy 3 calowej a nie z cordurowymi z lamówką, wprawdzie NFM lamuje standardowo cordurą nie taśmą lamówkową i to mi się trochę nie zgdadzało. Wychodzi na to że tylko gumki na gładką lufę są ze starego zestawu NFM.
Prywatnie dodam że się dziwię się wyborowi sprzętu BHI - przecież to jest sporo słabsze od Eagle, zawsze jechali na podróbkach LBT i EI. Moim zdaniem jakościowo to krok w tył w stosunku do NFM.
Wiek: 40 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 341 Skąd: z samego dna
Wysłany: 30-05-2009, 12:52
Cytat:
Co do kieszeni - wierzę ci na słowo
Masz dobry kierunek ale zauważ, że tasmy, którymi lamowana jest kieszeń są bardzo jasne w stosunku do reszty koloru a to wskazuje na Eagle'a. Poza tym zdaje się, że w specyfikacji na zakup 416-ek były wymienione kieszenie na magazynki właśnie Eagle.
Cytat:
Prywatnie dodam że się dziwię się wyborowi sprzętu BHI
Wiesz, większość jest i tak pewnie od tego samego wietnamczyka
Wiele firm robi i CR i PC. Jedni lepsze a inni gorsze. Nie ma idealnego rozwiązania bo wtedy wszyscy by tłukli to samo.
Przyglądając się tej formacji to wybór nie był zapewne przypadkowy. Zauważ, że mają ciężkie kamizelki wielopłytowe w poszyciu NFM oraz część kieszeni. Mają kieszenie Eagle'a na magazynki i kaburę do R870 też Eagle'a, kieszenie na amunicję kal.12 BlackHawk'a naprzedramię.
Cytat:
Moim zdaniem jakościowo to krok w tył w stosunku do NFM.
Powiem tak, widziałem PC NFM-u dla BOA. Szałem to nie jest
Ale gdyby chłopaki z ZOS-u dysponowali np. produktem BattleLab'a to pochyliłbym głowę
Pomógł: 42 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 894 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-05-2009, 13:47
Heh, zrobiła nam się techniczna gadka. W sumie to moja branża więc nie mam nic przeciwko, ale publika się może trochę nudzić.
Jeśli Eagle zrobiło im kieszenie pod zamówienie - a jest to przecież do ogarnięcia jeśli ma się kontakt.
To że używają mieszanki sprzętowej też jest ok - niech każdy wybiera rodzynki. Zawsze to doradzałem przy zakupach - to weź od tych, to od tamtych - inna rzecz że ludzie od logistyki z reguły wolą mieć wszystko en masse w jednym zamówieniu, a ustawa z ZP blokuje często wskazywanie palcem i wymusza "lub równoważne" potworki. Pod pewnymi względami sprzyja kradzieży własności intelektualnej.
PC dla BOA znam i zdanie mam podobne. Jak się narzuca takie terminy to tak to się kończy. Ja wtedy miałem na głowe sprzęt dla Kosowa - Kangurski zdaje się też. Miałem całkiem przyjemnego szybkowyczepnego PC wtedy, ale nijakich widoków na dotrzymanie terminów. Co do DBT/Battlelaba - niezłe ale relatywnie zbyt drogie w stosunku do tego co oferuje.
Wiek: 40 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 341 Skąd: z samego dna
Wysłany: 02-06-2009, 19:51
Cytat:
Jeśli Eagle zrobiło im kieszenie pod zamówienie - a jest to przecież do ogarnięcia jeśli ma się kontakt.
Żle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi o to, że zamówili je w zestawie z HK416. To są seryjne kieszonki.
Cytat:
Co do DBT/Battlelaba - niezłe ale relatywnie zbyt drogie w stosunku do tego co oferuje.
Wiem, że o gustach sie nie dyskutuje. Jednak uwazam, że BTL jest co najmniej klasę wyżej od BHI a jest tańszy.
Ceny podawane w starszych katalogach to ceny z miękką balistyką
Jest prosty, solidny i nieprzekombinowany.
Nie mówię, że jest najlepszy ale w mojej ocenie stanowi kawał dobrej "szmaty".
Rozwiązanie z mocowaniem kieszeni jak w BHI - szału brak :cygareta:niestety
Panowie czy będzie czy nie będzie co to da? To powazna jednostka i nic naprawde istotnego sie nie dowiemy, bo po co? A tylko nam gul się zacznie chwiać jak popatrzymy na ich wyposażenie,
Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Dołączył: 17 Cze 2007 Posty: 66 Skąd: stąd
Wysłany: 17-07-2009, 00:56
Cytat:
Kraków: CBŚ przejęło narkotyki warte 1 mln zł
Kraków: CBŚ przejęło narkotyki warte 1 mln zł
Logo Centralnego Biura Śledczego. Fot. CBŚ
Funkcjonariusze CBŚ w Krakowie rozbili zorganizowaną grupę przestępczą handlującą narkotykami i przejęli środki odurzające o wartości ok. 1 mln zł - podała małopolska komenda policji.
Grupa handlowała narkotykami w Małopolsce i sąsiednich województwach. Zatrzymano 16 osób, 9 z nich trafiło do aresztu tymczasowego.
"Śledztwo w tej sprawie toczy się od początku roku. Z informacji zdobytych przez policjantów z CBŚ wynikało, że na terenie Polski Południowej działa zorganizowana grupa zajmująca się handlem narkotykami na dużą skale; narkotyki w postaci amfetaminy, marihuany i tabletek ekstazy rozprowadzane są w lokach, dyskotekach, ale także na specjalne zamówienie indywidualnych odbiorców. Głównym rynkiem zbytu był Kraków i Tarnów" - ujawnił rzecznik małopolskiej policji, Dariusz Nowak.
Według policjantów, władzę w grupie sprawowano silną ręką, np. jeżeli diler wpadł z narkotykami, to musiał zwrócić szefom pieniądze za przejęty przez policję towar. Po kilku miesiącach policjanci obserwujący grupę ustalili jej skład - okazało się, że na jej czele stoi 28-letni mężczyzna, który posługiwał się różnymi pseudonimami. Ustalono także pozostałych organizatorów grupy oraz dilerów.
Od kilku tygodni funkcjonariusze obserwowali przestępców czekając na kolejną dużą dostawę narkotyków do Krakowa. W końcu towar dotarł, zapakowany w kilka dużych turystycznych toreb. Zatrzymano szefa grupy, a w domu, gdzie ukryto narkotyki, znaleziono 80 tys. sztuk ekstazy, 2.500 gramów amfetaminy i 240 gramów marihuany. Policyjni eksperci oszacowali czarnorynkową wartość przejętych narkotyków na ok. 1 mln zł.
Aresztowani i zatrzymani to mężczyźni w wieku od 26 do 30 lat. Przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i handlu narkotykami, za co grozi im do 10 lat więzienia.
"Jednocześnie w sprawie tej toczy się kilka wątków dotyczących innych popełnionych przez nich przestępstw, w tym pozbawienia człowieka wolności, zmuszania do określonego zachowania oraz rozbojów" - dodał Nowak.
Według policjantów, wkrótce nastąpią kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum