Wysłany: 22-06-2009, 16:47 Pilot zakopał uczestnika katastrofy w piasku
Pilot zakopał uczestnika katastrofy w piasku
Nietypowy sposób na uratowanie życia ofiary katastrofy helikoptera. Pilot zaciągnął swego przyjaciela, który leciał wraz z nim jako pasażer, w bezpieczne miejsce i zakopał go w piasku po szyję, aby w ten sposób ochronić rannego przed hipotermią. Śmigłowiec, którym lecieli mężczyźni, rozbił się w błotnistych rejonach Terytorium Północnego Australii, gdzie pełno jest krokodyli.
- Pilot był przekonany, że w tak odległym miejscu, poszukiwania zajmą sporo czasu, o ile w ogóle uda się ich odnaleźć. Z tego powodu zakopał swojego przyjaciela w piasku, aby ochronić go przed hipotermią – powiedział Ian Badham, dyrektor CareFlight, służby ratownictwa powietrznego, która brała udział w akcji ratunkowej.
Obydwaj przyjaciele wybrali się pod namioty na odległej plaży, do której nie ma dostępu lądem. Miejsce to oddalone jest o około 130 kilometrów od stolicy Terytorium Północnego, miasta Darwin. Kiedy obydwaj wyruszali w niedzielę wieczorem czasu lokalnego, zdecydowali, że polecą na miejsce niewielkim, dwuosobowym helikopterem. W ten sposób chcieli pokonać tereny wodne, które są siedliskiem dużych krokodyli.
- To teren znany z tego, że mieszkają tam duże słonowodne krokodyle – mówi Badham. - Przy nich aligatory wydają się być słabe i bezsilne - dodał.
Pilot powiedział później ratownikom, że podlecieli w to miejsce bliżej, aby się mu dokładniej przyjrzeć. Następną rzeczą, jaką pamięta, było przebudzenie się w błocie, z wrakiem helikoptera nad głową.
Obydwaj mężczyźni mają około pięćdziesięciu lat i znajdowali się około stu metrów od głównej plaży. Kiedy pilot znalazł swojego przyjaciela w ciężkim stanie, zaciągnął go w kierunku wybrzeża, z dala od krokodyli, i zakopał go w piasku aż po szyję, aby ranny nie zamarzł na śmierć. Później pilot skorzystał z telefonu satelitarnego, który miał przy sobie, aby wezwać pomoc.
Pasażer helikoptera został przewieziony do szpitala, a jego stan jest wciąż poważny, choć już stabilny – powiedział Badham. Mężczyzna ma poważne obrażenia głowy oraz klatki piersiowej. Ma również złamaną rękę oraz kilka żeber. Pilot odniósł tylko lekkie obrażenia.
- Jak powiedział później jeden z lekarzy śmigłowca ratunkowego, obrażenia jednego z mężczyzn były poważne, i bardzo prawdopodobne, że mężczyzna nie przetrwałby nocy, gdyby nie działania jego przyjaciela – powiedział Badham.
Pomógł: 1 raz Wiek: 23 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 212 Skąd: Polska
Wysłany: 23-06-2009, 14:17
Sorry Panowie ale czy zakopanie w piasku w NASZYCH warunkach nie spowodowaloby śmierci z wyziębienia? Piach 1,7 m ponizej gruntu jest raczej chłodny. Swoją droga ciekawe jak na to wpadł? Nigdy nie slyszalem o podobnej metodzie.
Ciekawy temat
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 399 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 23-06-2009, 22:25
On go obsypał piaskiem tak, jak bawią się dzieci na plaży (chyba na tactical.pl jest link do artu ze zdjęciem), nie wykopywał piasku z nie wiadomo jakiej głębokości - ani czasu, ani potrzeby.
_________________ Stosunek do broni określa dojrzałość człowieka.
GI Jane przechodzi "Hell Week" raz w miesiącu mój brat
Ciało zanurzane w wodzie po paru minutach wyśpiewa całą prawdę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum