Wysłany: 26-06-2009, 18:51 Tajemnicza śmierć policjanta, który opiekował się czaszkami
Tajemnicza śmierć policjanta, który opiekował się czaszkami
Michał Engelhardt, Policyjni.pl, Gazeta.pl
2009-06-26, ostatnia aktualizacja 2009-06-26 18:12
Tajemnicza śmierć policjanta, w którego magazynie w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, znaleziono niezidentyfikowane stare czaszki z przestrzelinami. Policjant zmarł w szpitalu MSWiA. Został znaleziony z zakrwawionymi plecami. Przed śmiercią dziwnie się zachowywał.
To ten sam policjant, który opiekował się magazynem w szkole w Legionowie, w którym znaleziono skrzynie z tajemniczymi starymi czaszkami i innymi ludzkimi kośćmi. Pisaliśmy o tym wczoraj.
Co było przyczyną śmierci? Nie wiadomo. Pewnie wyjaśni to wynik, przeprowadzonej 18 czerwca sekcji zwłok. Na razie śledczy czekają na wnioski specjalistów. Wiadomo tylko wstępnie, że bezpośrednią przyczyną śmierci było uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego - informuje portal "Gazeta.pl" prokuratura Jednak już same okoliczności śmierci są tajemnicze.
Pobity, czy się przewrócił?
Policjant zgłosił się do szpitala MSWiA. Personel kazał mu poczekać. Po chwili już go nie było. Gdzieś poszedł. Odnaleziono go na terenie szpitala z zakrwawionymi plecami. Zmarł w szpitalu. Tyle, na temat okoliczności śmierci, ujawnia prokuratura próbująca wyjaśnić zagadkę.
Zbadano zapisy szpitalnego monitoringu. Wiadomo, że nie odszedł daleko. Był na terenie szpitala.
Prokuratura ustaliła, że starszy aspirant brał udział w kursie nurkowym. Jego znajomi mówią, że dziwnie się po nim zachowywał. Czy cierpiał na jakieś dolegliwości związane z nurkowaniem i dlatego zgłosił się do szpitala? Na razie nie wiadomo. Czy jego śmierć jest związana z nurkowaniem, czy ktoś go pobił? Na razie prokuratura prowadzi śledztwo zakładając, że został pobity. Ale mógł się też po prostu przewrócić. Prokuratura nadal przesłuchuje personel szpitala i jego znajomych.
Broń, której nie było i czaszki
Przy okazji badania okoliczności śmierci aspiranta, śledczy odkryli, że miał on broń, której nie było. Oficjalnie, znaleziony u niego pistolet był zezłomowany. Tyle, że wyłącznie na papierze. Mówiąc wprost, miał nielegalną broń. Ten wątek został wydzielony do osobnego postępowania - informuje prokuratura.
Sprawa znalezionych wczoraj skrzyń z czaszkami, też staje się coraz bardziej tajemnicza. Jeszcze wczoraj wydawało się, że sprawa jest jasna. Czaszki zostały przywiezione w 1991 roku z Rosji. Najprawdopodobniej przez ówczesnego komendanta policyjnej szkoły w Legionowie. Mogły pochodzić z Miednoje. Sprawę jeszcze wczoraj prowadziła Prokuratura Rejonowa w Legionowie. Dziś przejęła ją Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga.
Dlaczego prokuratura zajmująca się poważnymi przestępstwami, przejmuje sprawę, która wydaje się dość błaha? Na pierwszy rzut oka, odkrycie tajemniczych czaszek w magazynie, da się wytłumaczyć zwykłym bałaganem.
I tu robi się jeszcze bardziej tajemniczo. Bo rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga nie chce powiedzieć, dlaczego przejęto postępowanie. - Prokurator okręgowy tak zdecydował. Ma takie prawo - to wszystko co mówi Renata Mazur.
[ Dodano: 29-06-2009, 17:32 ]
Zmarły w tajemniczych okolicznościach policjant miał arsenał broni
Michał Engelhardt, wideo: Bartłomiej Dreśliński, Gazeta.pl
2009-06-29, ostatnia aktualizacja 28 minut temu
Starszy aspirant ze szkoły policji w Legionowie, który w tajemniczych okolicznościach zmarł 11 czerwca miał u siebie arsenał broni. - Znaleziono u niego znaczną ilość broni i amunicji, której nie powinno tam być - mówi portalowi Gazeta.pl prokurator Radosław Skiba.
Prokuratura sprawdza, co to za broń i dlaczego nie była w magazynie w szkole policji w Legionowie. Przynajmniej część ze znalezionej u starszego aspiranta broni, to egzemplarze, które oficjalnie były zezłomowane.
Gdzie znaleziono broń, ani ile dokładnie jej było prokuratura nie chce zdradzać. Ogranicza się do stwierdzenia, że znaleziono większą ilość.
To kolejna zagadkowa sprawa, która wychodzi na jaw po śmierci policjanta, który zajmował się magazynami w legionowskiej szkole policji. Pierwsza wyszła na jaw sprawa tajemniczych skrzyń z czaszkami znalezionych w jego magazynie. Potem okazało się, że sprawa śmierci policjanta też nie jest jasna. Nie wiadomo, czy został pobity czy miał wypadek. Wiadomo, że zmarł w szpitalu MSWiA w Warszawie, a został znaleziony z zakrwawionymi plecami.
Znajomi zmarłego policjanta mówią, że był pasjonatem broni. Ale na pewno, jak zwykle w przypadkach ujawnienia nielegalnej broni, śledczy będą sprawdzać, czy nie była ona używana do popełniania przestępstw.
Pomógł: 3 razy Wiek: 39 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 280 Skąd: Polska
Wysłany: 03-07-2009, 12:33
P...lenie o Szopenie.Znowu pismaki,zamiast pisac o tym,jak (nie)rząd daje d...,szukają taniej sensacji,żeby odwrócić uwagę od tego,co najważniejsze-dyletanctwa tzw.ekipy rządzącej.
Pomógł: 18 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Sty 2005 Posty: 1803 Skąd: z barłogu :)
Wysłany: 03-07-2009, 23:05
Bo zawsze lepiej brzmi sensacyjne sformułowania...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum